Naszyjnik z malachitem – As T-earrach

Wiosenny naszyjnik z malachitem – As T-earrach

Za oknem w końcu wiosna – a przynajmniej świeci słońce, jeszcze takie troszkę nieśmiałe, ale zaczyna przygrzewać coraz mocniej, nadszedł więc czas na prezentację nowego naszyjnik z malachitem – As T-earrach. Kamień ma niesamowity zielony odcień – taki wiosenny właśnie 😉 i, jak każdy malachit, niepowtarzalny wzór.

Naszyjnik z malachitem - As T-earrach
Naszyjnik z malachitem – As T-earrach

Malachit jest pięknym kamieniem w różnych odcieniach zieleni, które po oszlifowaniu ujawniają się na jego powierzchni w postaci skomplikowanych wzorów. Minerał ten jest nieprzezroczysty, o barwach od jasnozielonej do szmaragdowozielonej oraz od ciemnozielonej do prawie czarnej. Jego barwa związana jest z obecnością miedzi. Idealnie pasuje do biżuterii – nadaje niepowtarzalny charakter dzięki niepowtarzalnemu układowi pasów. I tak jak w przypadku krzemienia pasiastego, wieść głosi, że nie ma dwóch malachitów o jednakowym układzie wzoru. Źdźbło prawdy musi w tym tkwić, bo jeszcze nie widziałam dwóch identycznych malachitów 😉

Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem – As T-earrach

 

Zieleń malachitu uspokaja umysł i rytm serca, obdarza równowagą. Patronką tego talizmanu jest bogini Wenus, sprzyja on zatem miłości i szczęściu.  Malachit jest kamieniem o bardzo mocnym i wielorakim działaniu.  Szczególnie skutecznie działa w powiązaniu z medytacją.  Był znany w starożytnych kulturach, szczególnie doceniony został w starożytnym Egipcie. Minerał ten jest naturalnym talizmanem dla osób spod znaku Bliźniąt, Skorpiona i Koziorożca.

Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem – As T-earrach

Mój cudowny, zieloniutki malachit ubrałam w koraliki Toho w kolorze june bug – metalicznej zieleni (podobno taki odcień mają pancerzyki żuków) i złota. Blasku dodają kolorowe kryształki w pastelowych odcieniach zieleni, błękitu i różu. Wisior zawiesiłam na koralikowym nośniku i podszyłam sztucznym zamszem (supersuede). Zapięcie ze stali chirurgicznej dopełnia całości. I kilka dodatkowych zdjęć – tym razem nawet ja się “załapałam” do zdjęcia 😉

Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem – As T-earrach
Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem
Naszyjnik z malachitem

Naszyjnik z malachitem – As T-earrach

dostępny u mnie lub za pośrednictwem galerii

Dziękuję za odwiedziny, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza 🙂

Naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath

Naszyjnik z labradorytami –  Solais Tuath

Listopad i grudzień upłynęły pod znakiem konkursu związanego z koralikami Puca. Postanowiłam wziąć w nim udział i przygotowałam dwa wisiory – z krzemieniem pasiastym i z labradorytami. Po długim namyśle to ten z labradorytami wybrałam na pracę konkursową 😉 Wyniki konkursu można zobaczyć tutaj dokładnie. A tak prezentuje się cały naszyjnik z dwoma cudownymi labradorytami – pieszczotliwie zwanymi labusiami 😉

naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath

Kolorystyka mocno ograniczona – postawiłam na kolor hematite – idealnie podkreśla ogień kamieni, który przypomina zorzę polarną. Podstawowym wymaganiem było użycie koralików Puca – muszę przyznać, że ujarzmienie ich w hafcie koralikowym nie należało do najłatwiejszych, ale dałam radę 😉 Zobaczcie na zbliżeniach jak wygląda połączenie chłodnego koloru hematite z ogniem labradorytów. Niełatwo trafić na dwa kamienie o tak zbliżonej kolorystyce.

naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath

Koraliki Super Kheops par Puca dodają drapieżności, a całość zyskuje trójwymiarowość. najwięcej kłopotów sprawiły koraliki Minos, które nie chcą zachować pionowej postawy. A tu jeszcze kilka ujęć – w końcu trzeba zmieniać perspektywę 😉

naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath

Wybaczcie, ale nie będę się powtarzała odnośnie właściwości labradorytów, w tym temacie wypowiedziałam się już w poprzednim poście 😉

Całość wykończyłam sztucznym zamszem w kolorze popielatym i zawiesiłam na sznurze koralikowo-szydełkowym. Wersja bez metalu – zapięcie zrobione także z koralików

naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami - Solais Tuath
naszyjnik z labradorytami – Solais Tuath

W konkursie zostałam jedną z dziesięciu finalistek, ale niestety nie miałam szczęścia i nie zajęłam żadnego miejsca. Następnym razem postaram się poprawić 😉 Jednak i tak uważam, że nieźle mi poszło. A tu mam dyplom 🙂

Dyplom Puca Contest 2017
Dyplom Puca Contest 2017

Oprócz dyplomu dostałam w prezencie paczkę z koralikami – możecie je zobaczyć na FB – o tutaj

Z pewnością zauważyliście różnicę w zdjęciach – te, na których widać cały naszyjnik robiłam kilka dni temu – oświetlenie nie zachwyca, ale od jakiegoś miesiąca mam spore problemy, jeżeli chodzi o pogodę – jest tak pochmurno i ciemno, że bez namiotu cieniowego ciężko zrobić fotki. Mam nadzieję, że w końcu nadejdą jakieś słoneczne dni. Tym optymistycznym akcentem pozostawię Was, aż do następnego razu 😉

Wisior z labradorytem – Teine Gorm

Teine Gorm – Niebieski płomień czyli wisior z labradorytem w roli głównej

Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem

Labradoryt to minerał z grupy skaleni, którego barwa jest jedną z najbardziej niezwykłych – ciemnoszara z polaryzacją w odcieniach granatu, niebieskiego, zielonego, żółtego, a nawet fioletu.

Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem

To tyle z naukowego punktu widzenia. Przejdźmy na kobiecy 😉 Jak powszechnie wiadomo jedne minerały mają w sobie to “coś”, co wywołuje drżenie rąk i szybsze bicie serca, a inne nie. No taka już natura – i ludzi i minerałów. Bez wątpienia labradoryt należy do tej pierwszej grupy. Można nawet śmiało powiedzieć, że jest uważany za najpiękniejszy kamień świata, oczywiście w kategorii inne niż diamenty, żeby nie było 😉

I zostaje nam także aspekt mistyczny – jak każdy minerał także labradoryt ma swoje właściwości, o których powinniśmy pamiętać. Nazywany jest “Świątynią Gwiazd” i przynosi jasność myśli jednocześnie otwierając na mądrość Wszechświata. Oddziałuje na sferę twórczej kreatywności i innowacyjności.

W mojej kasetce z minerałami można znaleźć już całkiem sporą kolekcje labradorytów, bo jak na prawdziwą srokę biżuteryjną przystało, nie potrafię się im oprzeć 😉 No mają w sobie to coś. Bez wątpienia – tylko trzeba odpowiednio na kamień spojrzeć. Jak widzicie na zdjęciach czasem wygląda zupełnie niepozornie – taki zwykły szaro-bury kamulec. Ale ma w sobie ogień – taki piękny niebieski.

Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem

 

Oprawa jest dość prosta – użyłam koraliki Toho w kolorze Nebula i Antique Silver. Na dokładkę dwa srebrne kwiatuszki i kilka pereł słodkowodnych w kolorze będącym mieszaniną odcieni granatu i fioletu. Całość podszyta sztucznym zamszem w kolorze granatowym i zawieszona na metalowej krawatce.

Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem
Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem
Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem
Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem
Teine Gorm - wisior z labradorytem
Teine Gorm – wisior z labradorytem

 

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie 🙂 Będzie mi miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad i powiesz mi, czy wisior Ci się podoba, czy też nie.